Piątek, 20 października 2017. Imieniny Ireny, Kleopatry, Witalisa

Srebrne monety odkryte pod Barczewkiem

2014-08-21 18:02:15 (ost. akt: 2014-08-21 18:21:40)

Autor zdjęcia: Władysław Katarzyński

Kilkanaście srebrnych monet z XIV wieku odkryli archeolodzy pracujący na wykopaliskach pod Barczewkiem. Istniało tam kiedyś miasto Alt Wartenburg, spalone podczas najazdu Litwinów.

Wchodzimy do wykopu, w którym archeolodzy odsłaniają zarysy murów budynku średniowiecznego miasta. Sądząc z jego rozmiarów, mógłby to być np. ratusz. Przed chwilą wykopano grot strzały oraz skorupy kilkunastu glinianych naczyń. Być może obok budynku był warsztat garncarski. Ale prawdziwą ciekawostką są srebrne monety, które znaleziono kilka dni temu w innym wykopie.

Wykopaliska prowadzą archeolodzy i studenci z Uniwersytetu Gdańskiego i Uniwersytetu w Getyndze w Niemczech. — Takie nagłe zdarzenie, jak napad i spalenie miasta, jakie tu miało miejsce przed wiekami, pozwalają odkryć eksponaty, będące obrazem istniejącej tu kultury — mówi Arkadiusz Koperkiewicz z Uniwersytetu Gdańskiego, kierownik wykopalisk ze strony polskiej. — Podobnie było w Pompejach. Są tu więc Warmińskie Pompeje.— Natknęliśmy się na resztki skórzanej sakiewki z tymi właśnie monetami, których jest kilkanaście — opowiada Koperkiewicz. — Być może porzucił ją właściciel, ratując się ucieczką, albo też były schowane. Takie średniowieczne monety nazywano brakteatami. Była to moneta wybijana jednostronnie z cienkiej blaszki na miękkiej podkładce, z jednej strony wypukła.

— Bił je zakon krzyżacki — dodaje archeolog Robert Klimek z Olsztyna. — Najstarsza ich mennica znajdowała się w Toruniu, istniały też mennice w Elblągu, Malborku, Gdańsku oraz Królewcu.

Co można było kupić za tę garść monet, jaką znaleziono? Archeolodzy mówią, że niewiele. Każda z nich waży gram. 180 monet o wadze 1 grama było wartych jedną grzywnę. A za jedną grzywnę można było wówczas opłacić roczny czynsz dzierżawny karczmy lub kupić... jedną krowę.

Inne eksponaty, jakie wykopano w Warmińskich Pompejach, to ozdoby, sprzączki, militaria, gwoździe, zawiasy, noże, tasaki i naczynia ceramiczne. Jedno z nich, garnek, jest w dobrym stanie. Widocznie spadające na krzyż belki, pod którymi je znaleziono, uchroniły naczynie od zgniecenia.

— Każdy eksponat został opakowany, oznakowany i trafi do analizy — mówi Arkadiusz Koperkiewicz. — Przewidujemy też zorganizowanie konferencji, gdzie będą omówione rezultaty wykopalisk. To, co odkopaliśmy, jest zaledwie cząstką tego, co możemy znaleźć. To robota na dwa, trzy sezony, jeśli znajdą się pieniądze.

Władysław Katarzyński

Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. klakier #1466718 | 37.30.*.* 22 sie 2014 06:18

    kilka skorup ,złamana strzała i podarta sakiewka....jeszcze dwa sezony i tyleż forsyyy?? ta zabawa dla wolontariuszy

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. kolo #1466579 | 77.242.*.* 21 sie 2014 22:16

    Robert Klimek to nie jest żaden olsztyński archeolog. Z tego co wiem to historyk pasjonat.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Adi #1466454 | 87.156.*.* 21 sie 2014 20:02

    Pracowałem na wykopaliskach w Tumianach 45 lat temu. Dobrze płacili 10 zł na godzinę.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. biedak #1466363 | 109.241.*.* 21 sie 2014 18:12

    Czyli najem karczmy kosztował ok. 500 zł miesięcznie. Proszę sobie porównać to z dzisiejszymi cenami lokali na starówce. To miara ubóstwa w jakie wpędziło nas 7 chudych lat tych rządów.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages