Niedziela, 24 września 2017. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

Podziel się:

Podziel się:

„Było wysypisko, jest uroczysko” w Nadleśnictwie Wipsowo.

Regionalna odsłona ogólnopolskiej akcji poświeconej problemowi śmieci w lasach, na Warmii i Mazurach została zorganizowana w Nadleśnictwie Wipsowo. Leśnicy z gminy Barczewo zostali wybrani z województwa do zaprezentowania skali i wagi problemu. Sama akcja odbyła się na terenie dawnego wyrobiska pożwirowego nieopodal Ramsowa i spotkała się ze sporym odzewem. Świadczy o tym chociażby obecność czołowych stacji radiowych i telewizyjnych. Wszystko bacznie obserwowali uczniowie ze szkoły podstawowej i gimnazjum w Ramsowie.

Na własne oczy przekonali się jak można oszpecić piękny las. Na miejscu nie znaleźli drobnych papierków tylko m.in. eternit, opony i opakowania po farbach. Młodzież wyposażona była w aparaty i kamerę dzięki czemu udokumentowała porządki w lesie. – Chcemy pokazać, jak kłopotliwą i ciężką pracą jest sprzątanie śmieci i jak negatywny wpływ mają one na środowisko – podkreśla Małgorzata Błyskun, nadleśniczy Nadleśnictwa Wipsowo. Uczniowie, którzy wcielili się w fotoreporterów zgodnym chórem przyznali, że to wielki wstyd, że są ludzie, którzy las traktują jak bezpłatny śmietnik, który może „przyjąć” wszystko. Samo śmietnisko było sprzątane od wczesnego rana w piątek 21 czerwca w czym bardzo pomogli pracownicy barczewskiego Zakładu Usług Komunalnych. Tej pracy przyglądali się młodzi ludzie, którzy nie kryli zaskoczenia tym, co zobaczyli w lesie. - Różne rzeczy znaleźliśmy. Najbardziej szokuje, że ludzie nie chcą wydawać pieniędzy na śmietnisko, bo to kosztuje, więc wolą przyjechać do lasu i wywalić - mówi Bartłomiej Michalak, uczeń gimnazjum w Ramsowie. Zadaniem uczniów będzie teraz wnikliwa obserwacja tego miejsca przez najbliższy rok. Na internetowym blogu będą opisywać aktualny wygląd miejsca, które jeszcze niedawno było wielkim śmietnikiem. Czas i działania młodych bloggerów pokażą, czy leśna polana pozostanie uroczyskiem, czy ponownie zamieni się w śmietnisko. Miejmy nadzieję, że podejściu nowej ustawy śmieciowej takie negatywne historie nie będą miały już miejsca. Leśnicy mają nadzieję, że akcja okaże się skuteczna, bo koszty, jakie ponoszą na sprzątanie lasów są ogromne. Rocznie na likwidację nielegalnych wysypisk Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie wydaje ponad milion złotych. Za tę kwotę można by posadzić 150 hektarów lasu. Organizując akcję „Było wysypisko, jest uroczysko” staraliśmy się zwrócić uwagę młodzieży także na konieczność segregowania odpadów. Zrobiliśmy też wystawę przedmiotów, które niestety można znaleźć w lesie. Przy każdym z nich znalazła się też informacja o czasie rozkładu. Dla porównania obok ułożyliśmy drewno w różnym stopniu rozkładu – wyjaśnia Małgorzata Błyskun, nadleśniczy Nadleśnictwa Wipsowo. Każdy z uczestników akcji, która odbyła się 21 czerwca otrzymał pamiątkową koszulkę z napisem „Było wysypisko, jest uroczysko” oraz kolorowe bransoletki, dzięki którym łatwo można zapamiętać kolory poszczególnych pojemników potrzebnych do segregacji śmieci.
Grzegorz Gawrylczyk
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Grzegorz Gawrylczyk
Oceń artykuł:

(0)